25 lip CZY MOŻNA ZAKAZAĆ KSEROWANIA ?
Gdyby chcieć kierować się tym co można przeczytać na stronach redakcyjnych wielu książek, należałoby przyjąć, że faktycznie można zakazać ich kserowania. W końcu tylu i w dodatku różnych wydawców, nie może się mylić. Zresztą niejednokrotnie chodzi o publikacje bardzo szanowanych wydawców, którzy przecież zatrudniają armie prawników i co za tym idzie, dobrze wiedzą co robią i na co pozwala im prawo.
Mnie jednak nie odpowiada ten tryb poszukiwania odpowiedzi na tytułowe pytanie. Wolę sięgnąć do przepisów prawa, wśród których znajduję:
– art. 23 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (PrAut). Ustęp 1 tego przepisu stanowi, że bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Z kolei w ust. 2 art. 23 PrAut wyjaśnia, że zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskim,
– art. 35 PrAut, zgodnie z którym, dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy.
Z przywołanych przepisów wynika, że polski ustawodawca zezwala m.in. na zwielokrotnienie cudzego utworu, jeżeli dysponuje się jego egzemplarzem. Przedmiotem zwielokrotnienia może być zarówno fragment, jak i cały cudzy utwór. Natomiast zwielokrotnienia może dokonać posiadacz egzemplarza cudzego utworu, osoba pozostająca z nim w ww. związku osobistym, ewentualnie na ich zlecenie osoba trzecia prowadząca działalność polegającą na odpłatnym zwielokrotnianiu reprograficznym.
Granice ww. zezwolenia wyznacza zgodność z prawem uzyskania egzemplarza cudzego utworu, korzystanie z niego w ramach ściśle określonego kręgu osób oraz wyłącznie na własne potrzeby. Poza tymi granicami znajdują się zatem wszystkie formy eksploatacji, które wiążą się z uzyskiwaniem (pośrednio lub bezpośrednio) korzyści majątkowych.
Upraszczając powyższe wskazać należy, że książka to nośnik, przy pomocy którego utrwalony został cudzy utwór, zaś skserowanie książki to nic innego, jak forma zwielokrotnienia cudzego utworu, która z kolei mieści się w pojęciu korzystania z utworu.
Podsumowując zatem prostszym językiem to co zostało powiedziane wcześniej, wskazać należy, że:
– dopuszczalnym jest skserowanie książki, nawet w całości, jeżeli uzyskaliśmy ją legalnie, a zatem my lub jedna z osób nam bliskich (krewny, powinowaty, przyjaciel) kupiła jej oryginalny egzemplarz, otrzymała go w darowiźnie lub uzyskała go z biblioteki, czy innego podmiotu, który zgodnie z przepisami prawa, w zakresie swoich zadań statutowych, może użyczać egzemplarze książek,
– legalnie uzyskanym egzemplarzem książki będzie także jej kserokopia uprzednio wykonana lub uzyskana przez osobę nam bliską, do czego musi jednak dojść w zakresie własnego użytku osobistego, o którym mowa wyżej,
– kserokopię możemy wykonać sami (tj. przy użyciu swego sprzętu kopiującego) lub możemy to zadanie powierzyć przedsiębiorcy świadczącemu odpłatne usługi zwielokrotniania reprograficznego (potocznie nazywanemu „punktem ksero”),
– trzeba jednak pamiętać, że samo uzyskanie przez nas kserokopii książki, jak i korzystanie z niej, nie może być przedmiotem czynności, które prowadziłyby do uzyskania przez nas lub przez osoby nam bliskie (pośrednio lub bezpośrednio) korzyści majątkowych, jak również uzyskana kserokopia książki nie może być wykorzystywana przez nas oraz osoby nam bliskie do celów zarobkowych.
Wracając zatem do tytułowego pytania, odpowiedź na nie brzmi tak: klauzula o zakazie kserowania jest nieskuteczna w zakresie, w jakim przepisy prawa zezwalają na korzystanie z już rozpowszechnionych cudzych utworów w zakresie dozwolonego użytku osobistego. Tu pojawia się od razu pytanie – czemu ona zatem służy ? Otóż ograniczeniu korzystania z kopii i tym samym, skłonieniu (nieświadomych powyższego) użytkowników do zakupu oryginalnych egzemplarzy książek.
AG
#prawoautorskie #własnośćintelektualna